2010-12-19 20:29:04 >> wreszcie w domu

z rodzinka, przyjaciolmi, dobrym jedzonkiem, wroclawiem i zmywarka czyli wszystkim tym czego na codzien potrzebuje a niekoniecznie mam

swoja droga coraz bardziej mnie korci zeby reaktywowac tego bloga tak na dobre, zrobic fajny szablon i pisac co tam u mnie + wrzucac jakies foty, w sumie to zaluje ze go porzucilam, fajnie by sie teraz czytalo notki ktore niestety nigdy nie powstaly

jeszcze tylko skoncze ten glupi esej i juz ze spokojnym sumieniem bede mogla spotykac sie ze znajomymi i piec pierniczki

jeszcze tylko ten glupi esej, dam rade! :)
skomentuj (0)




2010-12-07 19:10:31 >> .

Pierwszy raz w zyciu nic nie dostalam od mikolaja! nawet rózgi! koniec swiata!

skomentuj (0)




2009-08-17 17:21:33 >> o

o tak zeby nie zdechl
skomentuj (0)




2009-03-25 19:10:46 >> tak wlasnie

jak to jest ze o moim biednym, zaniedbanym i zapomnianym blogu przypomina mi sie zawsze kiedy mam od groma pracy do szkoly?  np na jutro raport z wyceny a na piatek z management accounting... i wtedy mam wene i pisze notki, krotkie bo krotkie ale pisze, ot tak, zeby nie zdechlo ;)
skomentuj (0)




2008-10-15 14:52:36 >> glodna

jak to jest ze w lodowce zawsze zostaja mi takie rzeczy ktorych za cholere nie da sie do siebie dopasowac, a ze optycznie jest ich duzo to jakos nie kupujemy nic nowego i wieczorem, tak jak teraz, ja jestem glodna i sie dowiaduje ze aktualnie posiadam:

dzem- pol sloiczka,
ogorek zielony-1,
mleko- karton,
bekon- polowa opakowania,
musztarda- zaczeta,
oliwki- pol sloiczka
sos do spaghetti- resztka z obiadu,
maslo orzechowe- 3/4 sloiczka

jakies pomysly?
skomentuj (1)




2008-10-04 10:53:06 >> .

dzisiejszy dzien uplywa w bibliotece nad tutarialami na przyszly tydzien... nie jest zle ale moze dlatego ze jeszcze sie nie zabralam za ten z real estate investmentu :p Jose Gonzalez w tle ratuje sprawe i moj nastruj...

aa i tym razem nie musze patrzec na dziwnych ludzi bo mam przed soba gigantyczne okno ktore wychodzi na cos a la dziki ogrod, tylko za plecami mi ktos ciagnie nosem i napierdala w klawiature... coz... zawsze moglo byc gorzej...

skomentuj (0)




2008-09-29 12:39:11 >> artykul

tytul:Scale Economies and the Geographic Concentration of Industry
format:pdf,
ilosc stron: pierdolone 37
zadanie: przeczytac i odpowiedziec na pytanie, nastepnie wyslac to profesorkowi do jutra do 15stej

zabieram sie od godziny

jeeebany :/


skomentuj (0)

księga

linki
Friends
Au! czyli blog Qbutka
Ewunia czyli Ven
Żbabka Bardzo refleksyjny blog doktora Żbaba
Kamyczek Blog Ani Ejcz... miejmy nadzieje że chociaz o nim nie zapomni =)
Justynka co tu dużo mowić to dziecko jest kochane
Anya blog Ani M... cudowna atmosferka i wymiatajace teksty =p
Dufcia blog Dupci... ooo przepraszam Kutasiu... =D
Nigatsu's blog blog mojej koleżanki z dachu garaży... więcej nie powiem=p... zobaczcie sami
Zeegee's blog blog Michała S.... włochato-uszate gremnliny walczą o niepodległość!!
George's blog blog Michasia... klopsy i pulpet RULEZZZ!!!



archiwum
2010
grudzień
2009
sierpień
marzec
2008
październik
wrzesień
czerwiec
maj
kwiecień
2007
grudzień
maj
2006
styczeń
2005
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
lipiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2003
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec